JAK MÓWIĆ, ABY BYĆ DOBRZE ZROZUMIANYM? – ToDobryPlan

JAK MÓWIĆ, ABY BYĆ DOBRZE ZROZUMIANYM?

Najwięksi zabójcy i wrogowie w związku w małżeństwie to oczywiście zdrada, przemoc, alkoholizm lub inne negatywne uzależnienia. Tak naprawdę są to często małe rzeczy, które wkradają się w nasze życie oraz zatruwają miłość, naszą codzienność. Mam na myśli takie jak: brudne skarpetki rzucone przy łóżku, słynna nieopuszczona klapa sedesu, rozrzucone buty przy wejściu do domu, brudne kubki, okruszki na stole, góra prania czy inne dziwne nawyki i rytuały, jak na przykład: picie kawy, oglądanie konkretnych seriali lub programów telewizyjnych, czy też cisza i foch po sprzeczce. To są przykłady tych małych rzeczy i nawyków, które mogą partnera denerwować, mogą powoli i po cichu gasić ogień w związku. Problemem są granice tolerancji pewnych zachowań i często nawyki wyniesione z domu. Jednemu przeszkadzają rzucone w kąt ubrania, a innemu może nie przeszkadzać poranne śpiewanie pod prysznicem. Tak naprawdę to nie jest ważne, że on wystawia nogi na ławę, czy ona w restauracji próbuje zawsze z jego talerza, bo to było kiedyś fajne, cool, a dzisiaj te zachowania doprowadzają do eksplozji emocji, wybuchów w domu. I to, co kiedyś było idealizowanym obrazem, to, co nawet lubiliśmy, dzisiaj straciło swój „połysk”, wyjątkowość. Te wszystkie rzeczy, które widzisz negatywnie, one są małą częścią całego obrazu i charakteru tego człowieka, z którym żyjesz i którego wybrałeś. To że ktoś, pomimo że go wielokrotnie prosimy, aby przestał coś robić, a on dalej robi, możemy rozumieć jako dowód egoizmu czy też koniec miłości lub wierzyć, że to obojętność, że jest robione ze złości, bo ktoś wie, że tego nie lubię, a nadal to robi. To, jak my spoglądamy na zachowanie partnera, jak je oceniamy, czy naprawdę jest tak źle, decyduje o tym, czy mamy dobry, czy zły związek. To my ponosimy odpowiedzialność, jak my z tymi rzeczami się obchodzimy, w jaki sposób do nich podchodzimy, jak je widzimy.

Przykład:

On lub ona w nocy chrapie. Możemy osądzać naszego partnera, naszą partnerkę w tej sytuacji, możemy się zagubić i nasza złość przejmie kontrolę nad nami, nad sytuacją. Nikt nie może przecież chrapania kontrolować. Może to jednak psuć harmonię i dobrą energię w związku. Naturalnie, że dzisiaj możemy skutecznie zająć się chrapaniem i je wyeliminować z życia, ale nikt nie robi tego ze złością, premedytacją.

Podobnie jest czystością w domu. Badania wskazują, że zawsze jedna osoba w parze dba o czystość bardziej niż druga i 80% osób podaje, że temat czystości prowadzi do spięć w domu. I mężczyzna nigdy nie będzie w tej samej skali, co kobieta. Naturalnie, że są wyjątki w tej sprawie.

Do negatywnych rzeczy w związku należy także to, że nikt nie lubi być kontrolowany i zdominowany. Z tego powodu tak ważne jest, aby te wszystkie krytyczne słowa odnoszące się do tych problemów używać świadomie, aby nikt nie czuł się kontrolowany i aby nikt nie czuł, że jedna osoba, chce  zdominować drugą. Musimy zrozumieć, że niektórych nawyków nie jesteśmy w stanie się pozbyć, ani Ty, ani Twój partner. Wtedy warto przeanalizować, czy naprawdę się opłaca, żeby o to walczyć w związku, w małżeństwie. Może lepiej zaakceptować i nauczyć się z tym żyć dla wspólnego dobra. Warto także spojrzeć, że sami nie jesteśmy idealni, możemy robić coś, co denerwuje drugą osobę, że w innych związkach może to wyglądać jeszcze gorzej, bo z tych małych rzeczy, które uważamy za toksyczne, może powstać supertoksyna, to jest niekończąca się krytyka, w której sami możemy się „utopić”.

Dużo możemy sobie zaoszczędzić, jeśli zauważymy, że jesteśmy różni i że to jest w porządku. To może zabrzmi banalnie, ale każdy ma różne potrzeby w życiu i moje potrzeby nie są ważniejsze od Twoich potrzeb i moje nie muszą stać się Twoimi i odwrotnie. To spojrzenie na relacje możesz transformować nie tylko w swoim związku, ale także w pracy, ze znajomymi, bliskimi i rodziną.

Życzę Wam relacji pełnych harmonii i zrozumienia. 
Beata 


Autor: Beata Jurasz